Dzisiaj na Bliskim Wschodzie doszło do incydentu, który może stanowić punkt zwrotny w trwającym konflikcie zbrojnym. Ale nie musi. Nad terytorium Iranu, w pobliżu miasta Sziraz w południowej części kraju, irańska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła zaawansowany bezzałogowy statek powietrzny. Pierwsze komunikaty płynące ze strony wojsk irańskich sugerowały, że zniszczona maszyna to amerykański dron rozpoznawczo-uderzeniowy MQ-9 Reaper. Taka interpretacja idealnie wpisywała się w narrację trwającej wojny. Jednakże wnikliwa analiza wraku rzuciła zupełnie nowe światło na całą sytuację, wprowadzając do bezpośredniego konfliktu nowego, potężnego gracza z regionu Zatoki Perskiej.
|
Rozważ wsparcie mojej strony, jeśli Ci się podoba: http://buycoffee.to/przekazwiedzy Zmotywujesz mnie do większego wysiłku i tworzenia lepszych treści. Dziękuję! |
Niezależni analitycy wojskowi, działający na podstawie powszechnie dostępnych danych wywiadowczych (tak zwanego OSINT-u) oraz zdjęć z miejsca katastrofy, szybko zwrócili uwagę na detale konstrukcyjne zestrzelonej maszyny. Kształt łączenia skrzydeł z kadłubem oraz inne charakterystyczne cechy strukturalne wraku jednoznacznie wskazały, że szczątki nie należą do amerykańskiego Reapera, lecz do drona o nazwie Wing Loong II, który jest produkowany w Chinach. Jest to sprzęt o bardzo zbliżonych parametrach wizualnych i bojowych do swojego amerykańskiego odpowiednika, wykorzystywany zarówno do długotrwałych misji rozpoznawczych, jak i do precyzyjnych uderzeń z powietrza za pomocą kierowanych bomb i pocisków. Pomyłka obrony irańskiej w pierwszej fazie po zestrzeleniu była zrozumiała ze względu na uderzające podobieństwo obu maszyn. Zmiana zdania co do modelu drona wywołała jednak lawinę spekulacji, ponieważ żadna z głównych stron tego konfliktu – ani Stany Zjednoczone, ani Izrael – nie posiada w swoim arsenale tego konkretnego typu chińskiego sprzętu. Co więcej, Iran również nie dysponuje takimi dronami, co wyklucza incydent typu "friendly fire" (ogień do własnych jednostek).
Kluczem do zrozumienia wagi tego wydarzenia jest krótka lista państw eksploatujących drony Wing Loong II. W regionie Bliskiego Wschodu jedynymi operatorami tego nowoczesnego systemu są Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Arabia Saudyjska. Odkrycie to natychmiast zmieniło optykę postrzegania obecnej wojny. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu, Esmail Baghaei, w swoich oficjalnych komunikatach stanowczo zażądał jasnych wyjaśnień od jednego z "dwóch państw" leżących nad Zatoką Perską. Irański dyplomata podkreślił, że szczątki maszyny są niezbitym dowodem na aktywne zaangażowanie państw regionu w agresję zbrojną. W sumie to sam się o to Iran prosił. Zestrzelenie drona o profilu uderzeniowo-rozpoznawczym w głębi irańskiego terytorium sugeruje, że Zjednoczone Emiraty Arabskie (bądź Arabia Saudyjska) nie pełnią już tylko roli defensywnej czy logistycznej na bliskowschodniej szachownicy. Oznacza to bezpośrednie zaangażowanie w działania zbrojne przeciwko Teheranowi.
Do tej pory uważano powszechnie, że kraje arabskie Zatoki Perskiej starają się unikać otwartej i bezpośredniej konfrontacji zbrojnej z Iranem. Ich ostrożność wynikała przede wszystkim z obawy przed zmasowanymi atakami odwetowymi na strategiczną infrastrukturę naftową, co zdestabilizowałoby ich gospodarki. Udostępnianie baz wojskowych wojskom amerykańskim było traktowane jako forma pasywnego sojuszu. Przeprowadzenie ofensywnej misji lotniczej nad irańskim miastem Sziraz za pomocą własnego statku powietrznego stanowi bezprecedensowy akt eskalacji w najnowszej historii tego regionu. Zjednoczone Emiraty Arabskie posiadają udokumentowane doświadczenie w bojowym wykorzystaniu dronów Wing Loong II, które były przez ten kraj używane między innymi w konfliktach na terenie Afryki Północnej i w Sudanie. Skierowanie tych maszyn nad terytorium sąsiada oznacza przekroczenie wyraźnej czerwonej linii.
Nie chcę wywoływać żadnej paniki ani robić sensacji w miejscu, gdzie jej nie ma. Jednak sytuacja ta jest o tyle groźna dla całego świata, że rozszerza teatr działań wojennych na kolejne państwa bogate w surowce energetyczne. Bezpośredni udział Zjednoczonych Emiratów Arabskich w atakach lub misjach szpiegowskich na terytorium wroga może wywołać nieobliczalne reakcje odwetowe. Konflikt, który początkowo dotyczył określonych stron, nagle odsłonił swoje znacznie szersze uwarunkowania. To nowe stadium napięć wymaga wyjątkowo czujnej obserwacji. Te kraje i tak długo się wstrzymywał od włączenia się do wojny. Z drugiej strony "Bibi" (Netanjahu) z pewnością będzie usatysfakcjonowany z tego powodu.
Źródełka:
Analiza problemu opiera się na doniesieniach portalu Middle East Eye, a dokładnie na artykule zatytułowanym "Chinese drone downed in Iran, sparking questions about UAE or Saudi Arabian role", który można przeczytać pod adresem https://www.middleeasteye.net/news/chinese-drone-downed-iran-sparking-questions-about-uae-and-saudi-arabian-role.
Ponadto wykorzystano precyzyjne ustalenia ekspertów OSINT opisane w tekście "Iran Downs Chinese Wing Loong II Over Shiraz: OSINT Debunks MQ-9 Claim" udostępnionym przez serwis EurAsian Times pod adresem https://www.eurasiantimes.com/iran-downs-chinese-wing-loong-ii-over-shiraz/.
Kontekst regionalnego bezpieczeństwa i potencjalnej roli państw Zatoki Perskiej omówiono na bazie publikacji "Iran Shoots Down Saudi-UAE Wing Loong II Over Shiraz, Exposing First Direct Gulf Drone Operation Inside Iranian Airspace" dostępnej w magazynie Defence Security Asia pod adresem https://defencesecurityasia.com/en/iran-shoots-down-saudi-uae-wing-loong-ii-over-shiraz-first-gulf-drone-operation-inside-iran/.
Oficjalne stanowisko dyplomacji irańskiej w tej sprawie zacytowano za portalem Al Mayadeen English, powołując się na tekst "Iran seeks answers after downing drone tied to two regional states", który znajduje się pod adresem https://english.almayadeen.net/news/politics/iran-seeks-answers-after-downing-drone-tied-to-two-regional.
Polski (PL)
English (United Kingdom)