Pojazd PLFS GRIZZLY Francuskiej Armii (35e RAP) w intensywnym kamuflażu podczas ćwiczeń w Camp Canjuers na południu Francji, marzec 2026 r. (źródło: https://x.com/35eRAP_CDC)

Na początku lat 20. XXI wieku byliśmy świadkami dramatycznego i szeroko komentowanego wycofania się francuskich sił zbrojnych z regionu Sahelu. Kolejne kraje – Mali, Burkina Faso i Niger – niegdyś filary regionalnych operacji antyterrorystycznych Francji – zerwały stosunki wojskowe z Paryżem, wydaliły stacjonujące tam siły i utworzyły Sojusz Państw Sahelu. Wycofanie to oznaczało ostateczny koniec operacji Barkhane i historyczny cios dla wpływów Francji w jej byłych koloniach. Jednak twierdzenie, że Francja całkowicie porzuciła swoje ambicje wojskowe w Afryce, jest mylące. 


Rozważ wsparcie mojej strony, jeśli Ci się podoba. Utrzymanie serwera to koszt ponad 1500zł rocznie:

http://buycoffee.to/przekazwiedzy

Zmotywujesz mnie do większego wysiłku i tworzenia lepszych treści. Dziękuję!


Obecnie ma miejsce cichsza, bardziej pragmatyczna reorganizacja. Francja powoli powraca na arenę bezpieczeństwa kontynentu, ale tym razem uwaga przeniosła się na południe, do nadmorskich państw Zatoki Gwinejskiej, a Republika Beninu staje się nowym, kluczowym punktem oparcia. Sytuacja bezpieczeństwa w Afryce Zachodniej wymusza to przesunięcie na południe. Działania rebeliantów dżihadystycznych, które od ponad dziesięciu lat niszczą region Sahelu, nie ograniczają się już wyłącznie do krajów śródlądowych. Ugrupowania zbrojne, zwłaszcza te powiązane z Jama'at Nusrat al-Islam wal-Muslimin, systematycznie posuwają się na południe, wykorzystując nieszczelne granice i lokalne niezadowolenie. Północny Benin staje się coraz częściej celem ataków bojowników, których liczba rośnie. Aby zapobiec upadkowi tych stosunkowo stabilnych krajów nadbrzeżnych, rząd Beninu zwrócił się o zewnętrzną pomoc w zakresie bezpieczeństwa, tworząc nową płaszczyznę dla zaangażowania wojskowego Francji.

W przeciwieństwie do silnej obecności w przeszłości, nowa postawa wojskowa Francji w Beninie ma być dyskretna i wspierająca, a nie dominująca. W Beninie nie ma oficjalnie zadeklarowanych dużych stałych baz wojskowych Francji. Zamiast tego Paryż zapewnia beninskim siłom zbrojnym kluczowy nadzór, wsparcie logistyczne, wymianę informacji wywiadowczych oraz specjalistyczne szkolenia. Francuscy instruktorzy wojskowi aktywnie współpracują z lokalnymi oddziałami, aby wzmocnić ich zdolności taktyczne w walce z asymetrycznymi zagrożeniami dżihadystycznymi. Podejście to ma na celu wzmocnienie lokalnych sił, aby mogły one przejąć inicjatywę w operacjach bojowych. Jest to strategia mająca na celu złagodzenie nastrojów antyfrancuskich, które podsycały zamachy stanu w regionie Sahelu. Co ciekawe, Francja nie działa na tym nowym obszarze działań w pojedynkę. Zmieniająca się sytuacja geopolityczna doprowadziła do bezprecedensowego poziomu pragmatycznej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w Beninie. Po własnym, wymuszonym wycofaniu się z Nigru, siły amerykańskie również przyjęły strategię „lekkiego zaangażowania” w nadmorskiej części Afryki Zachodniej. Wysokiej rangi delegacje amerykańskie często odwiedzają Benin, aby umocnić porozumienia o współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Żołnierze amerykańscy coraz częściej stacjonują w bazach beninskich, aby pomagać w operacjach antyterrorystycznych, doradzając lokalnym siłom bez wywoływania oporu wewnętrznego. To zbliżenie interesów wojskowych Francji i Stanów Zjednoczonych podkreśla wspólny imperatyw Zachodu: stabilizację Zatoki Gwinejskiej, aby zapobiec przedostaniu się próżni bezpieczeństwa z Sahelu nad sam Ocean Atlantycki.

Pozostaje fundamentalne pytanie, dlaczego Francja jest tak głęboko zainteresowana powrotem, by pomóc tym nadmorskim krajom afrykańskim, pomimo niedawnych dyplomatycznych upokorzeń w regionie Sahelu. Odpowiedź leży w złożonej sieci kalkulacji dotyczących bezpieczeństwa, gospodarki i szerszych kwestii geopolitycznych. Przede wszystkim Francja uznaje, że rozprzestrzenianie się terroryzmu dżihadystycznego w Zatoce Gwinejskiej stanowi bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. Gdyby w państwach takich jak Benin, Togo czy Wybrzeże Kości Słoniowej zapanował chaos, wynikające z tego kryzysy humanitarne, masowa migracja oraz powstanie rozległych schronień dla terrorystów miałyby bezpośredni wpływ na kontynent europejski. Powstrzymanie tego zagrożenia na miejscu jest postrzegane w Paryżu jako kwestia o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego. Pod względem gospodarczym Zatoka Gwinejska ma ogromne znaczenie dla Francji i Europy. Jest to kluczowa arteria światowego handlu morskiego, szczególnie w zakresie zasobów energetycznych i surowców. Zapewnienie stabilności państw nadbrzeżnych jest niezbędne do ochrony tych szlaków morskich przed piractwem i nielegalnym przemytem. Operacje takie jak francuska misja morska Corymbe opierają się na bezpiecznych, współpracujących państwach nadbrzeżnych w celu utrzymania świadomości sytuacji na morzu. Benin oferuje strategiczny dostęp do tego wybrzeża, co czyni go nieodzownym partnerem w ochronie europejskich interesów gospodarczych w regionie.

Co więcej, obecność wojskowa Francji stanowi narzędzie służące utrzymaniu jej statusu znaczącej potęgi światowej w dobie intensywnej rywalizacji geopolitycznej. Próżnię pozostawioną przez mocarstwa zachodnie w Mali, Burkina Faso i Nigrze szybko wypełnili rosyjscy najemnicy oraz chińskie wpływy gospodarcze. Wzmacniając partnerstwa z państwami nadbrzeżnymi, takimi jak Benin, Francja aktywnie działa na rzecz zrównoważenia rosnących wpływów nie-zachodnich rywali w Afryce. Jest to sygnał zarówno dla sojuszników, jak i przeciwników, że Paryż pozostaje aktywnym, zdolnym i zaangażowanym graczem w globalnych strukturach bezpieczeństwa. Podsumowując, strategia wojskowa Francji w Afryce nie dobiegła końca; po prostu ewoluowała. Mocne interwencje z przeszłości zostały zastąpione w Zatoce Gwinejskiej podejściem pełnym niuansów, opartym na danych wywiadowczych i kierowanym przez partnerów. Szkoląc armię w Beninie i cicho współpracując z siłami amerykańskimi, Francja wytycza nową linię obrony przed niestabilnością w regionie. To, czy ta dyskretna strategia odniesie sukces tam, gdzie zawiodły poprzednie masowe rozmieszczenia wojsk, będzie zależało całkowicie od zdolności lokalnych rządów do zajęcia się podstawowymi przyczynami rebelii, przy taktycznym wsparciu wojskowym zapewnianym przez ich zachodnich partnerów.

ŹRÓDŁA:

https://issafrica.org/iss-today/will-the-aes-unified-force-succeed-where-the-g5-sahel-failed

https://en.wikipedia.org/wiki/French_military_withdrawal_from_West_Africa_(2022%E2%80%932025)

https://www.unav.edu/web/global-affairs/the-presence-of-the-french-military-in-the-sahel-lasting-commitment-or-distant-fantasy

https://www.modernghana.com/news/1472894/french-troops-and-military-involvement-in-benin.html

https://www.kas.de/en/country-reports/detail/-/content/the-us-strategy-in-west-africa-under-trump

https://www.africansecurityanalysis.com/reports/strengthening-benin-france-military-cooperation-french-amphibious-assault-ship-pha-tonnerre-calls-at-cotonou

https://bj.usembassy.gov/military-affairs-and-security-cooperation/